El. ME 2020. Krzysztof Piątek: Do Roberta Lewandowskiego wciąż wiele mi brakuje

Jestem w dobrej formie, gram w klubie. Każdą decyzję trenera uszanuję, ale ja tu przyjechałem grać. Jestem na to gotowy - mówi Krzysztof Piątek, napastnik reprezentacji Polski przed meczami eliminacji Euro 2020 z Austrią i Łotwą.

Jeśli Jerzy Brzęczek nie znajdzie dla pana miejsca w pierwszym składzie, trudno panu będzie się z tym pogodzić? Napastnik, który siądzie na ławce, będzie zapewne obrażony.

Krzysztof Piątek, napastnik AC Milan i reprezentacji Polski: Obrażony nie będę, ale sportowa złość w takiej sytuacji na pewno się pojawi. Każdy przyjeżdża na zgrupowanie po to, by grać. Tym bardziej, jeśli jest się w formie i regularnie występuje się w klubie. A warto zaznaczyć, że powołani na zgrupowanie napastnicy w słabych klubach nie grają. Sportowa złość polega jednak na tym, że zawodnik nie chodzi później i nie narzeka, tylko robi wszystko, by w kolejnych meczach znaleźć się w składzie.

Doczekaliśmy takich czasów, że poziom prezentowany przez napastników kadry jest niezwykle wysoki. Konkurencja jest bardzo duża. Arek Milik jest w świetnej formie, a Robert Lewandowski to po prostu światowy top. Zdaję sobie sprawę, że przez to w jakimś meczu mogę nie zagrać. Nie wyobrażam sobie na przykład, że Robert siądzie na ławce.

Czytaj dalej
Miłość w kobiecym więzieniu. "Z potrzeby bliskości wchodzą w związki"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić