Niespodzianka: Niemcy z trudem zremisowali z Serbią

Niemcy dalej zaskakują. Negatywnie. Drużyna Joachima Loewa nie potrafi zaskoczyć stylem gry nawet w meczach towarzyskich. W środę zremisowała 1:1 z Serbią, która kończyła mecz w "10".

- Musimy podejmować decyzje z myślą o przyszłości - tak mówił Joachim Loew przed pierwszym meczem w tym roku. Przyszłość nie rysuje się w kolorowych barwach. Selekcjoner postanowił odsunąć od kadry Jerome'a Boatenga , Matsa Hummelsa i Thomasa Muellera tłumacząc się właśnie myśleniem o następnych turniejach. Najpierw trzeba się na nie zakwalifikować, a Liga Narodów pokazała, że europejskie reprezentacje nie boją się panicznie mistrzów świata z 2014 roku.

Spadek z dywizji A sprowokował Loewa do podjęcia zmian w kadrze. 59-latek zdecydował postawić na nowych i tak też w składzie na towarzyski mecz z Serbią pojawił się nastoletni Kai Havertz, Leroy Sane, który nie pojechał na mundial, czy duet obrońców Jonathan Tah i Niklas Suele.

Jerzy Brzęczek: Numerem 1 jest Wojciech Szczęsny

Nie najlepsze zgranie ewentualnych następców Boatenga i Hummelsa szybko dało o sobie znać. Nie minął kwadrans, a Serbowie zdążyli zaskoczyć gospodarzy. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystała wschodząca gwiazda Bundesligi, Luka Jović. 21-letni napastnik celnie uderzył głową i zaskoczył Manuela Neuera.

Czytaj dalej
Gwałt na nieletniej pacjentce. "Doszło do sytuacji niekontrolowanej”
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić