Daniel Kutarba: Rozsypał mi się świat. Próbuję go składać w jeden kawałek

To powinien być wypadek śmiertelny. Jedną nogą byłem na tamtym świecie. Lekarze walczyli o mnie długie dni. Walczą do dzisiaj, ja razem z nimi - mówi nam Daniel Kutarba. 15 kwietnia 2018 roku piłkarz Legionovii uległ ciężkiemu wypadkowi na quadzie.


Daniel Kutarba, piłkarz Legionovii:

Tak, wierzę.

Zastanawiam się, czy myśli pan czasem, że ktoś czuwał nad panem tamtej niedzieli.

Myślałem o tym wiele razy. Ktoś musiał czuwać. Wiem, że wygrałem drugie życie. Równie dobrze mogło mnie tu teraz nie być. Każdy lekarz, z którym rozmawiałem, mówił: to powinien być wypadek śmiertelny. Całą prawą stroną walnąłem w betonowy słup. W szpitalu w Bytomiu lekarze mówili, że będę potrzebował operacji plastycznej. Byłem cały siny, rozbity. Dziś już praktycznie nie ma po tym śladu.

Mam świadomość, że jedną nogą byłem na tamtym świecie. To porażająca świadomość. Niedługo po moim wypadku w podobnej sytuacji zginęła inna bardzo bliska mojej rodzinie osoba. Wtedy kolejny raz uderzyła mnie myśl, jak wiele miałem szczęścia.

TUTAJ OBEJRZYJ ZDJĘCIA Z MIEJSCA WYPADKU

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić