Liga Mistrzów 2019. Manchester City - Tottenham. Sissoko w szatni dowiedział się o awansie swojej drużyny

Końcówka meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów Manchester City - Tottenham nie była dla osób o słabych nerwach. Po ostatecznie nieuznanej bramce na 5:3 dla gospodarzy, Moussa Sissoko poszedł do szatni. I w niej dowiedział się o sukcesie kolegów.

Moussa Sissoko rozpoczął środowy pojedynek w Manchesterze w wyjściowym składzie Tottenhamu Hotspur. Jednakże jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić murawę ze względu na kontuzję.

29-letni pomocnik usiadł na ławce rezerwowych gości i z niej oglądał końcówkę pierwszej i drugą połowę. Pod sam koniec spotkania emocje sięgały zenitu. Manchester City prowadził 4:3, ale i tak ten wynik dawał awans do półfinału Ligi Mistrzów Tottenhamowi. Gospodarze dążyli jednak do kolejnej bramki i przenieśli grę pod pole karne przyjezdnych.

Wydawało się, że w końcu dopięli swego. Już w doliczonym czasie gry Raheem Sterling strzelił gola na 5:3 dla aktualnych mistrzów Anglii. Na Etihad Stadium zapanowała euforia. Z kolei piłkarze gości wyglądali na załamanych. Nerwowo nie wytrzymał Sissoko, który od razu po golu poszedł do szatni.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Cudowny sezon Piątka. "Milan bardzo szybko uzależnił się od naszego napastnika"

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić