Wspaniałe powietrze

Liga Mistrzów 2019. Manchester City - Tottenham. Jose Mourinho pod wrażeniem VAR-u

Analiza VAR miała decydujący wpływ na wynik dwumeczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów Manchester City - Tottenham (4:3). Jose Mourinho podkreślił, że to wielkie szczęście dla piłki nożnej, że sędziom pomagają powtórki wideo.

Doliczony czas gry w środowy wieczór na Etihad Stadium. Raheem Sterling strzela trzeciego gola, Manchester City prowadzi z Tottenhamem Hotspur 5:3 i jest w półfinale Ligi Mistrzów. Na stadionie euforia, która chwilę później zamienia się w płacz i duże rozgoryczenie.

Sędzia główny pojedynku otrzymuje na słuchawkę informację od arbitrów oglądających powtórki wideo, że Sergio Aguero, który dostał piłkę, był na minimalnym spalonym. Trafność ich decyzji potwierdziły powtórki telewizyjne. Dlatego Cuneyt Cakir słusznie nie uznał bramki Sterlinga. Tym samym Tottenham przegrał tylko 3:4 (u siebie wygrał 1:0) i mógł cieszyć się z historycznego awansu do półfinału Ligi Mistrzów.

Gdyby nie VAR, to mistrzowie Anglii byliby w 1/2 finału. Spalony Aguero był minimalny i sędzia liniowy - przy bardzo szybkim tempie gry w końcówce - nie miał większych szans na dostrzeżenie błędnego ustawienia Argentyńczyka. Tak uważa Jose Mourinho.

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić