Wspaniałe powietrze

Bundesliga. Tim Wiese do piłki mógłby wrócić tylko w roli prezesa Werderu Brema

Kariera wrestlera niezbyt udała się Timowi Wiese. Były bramkarz nie zamierza jednak wracać do piłki nożnej. Wyjątek mógłby uczynić tylko w jednym przypadku - gdyby mógł zostać prezesem Werderu Brema.

Tim Wiese to niezwykle barwna postać. Przez większą część swojej piłkarskiej kariery związany był z Werderem Brema. Potem jeszcze bronił barw Hoffenheim i w 2014 roku zakończył grę na najwyższym poziomie.

Wtedy postanowił zająć się wrestlingiem. Przez dwa lata trenował i w 2016 roku zadebiutował na gali WWE w Monachium. W dyscyplinie tej nie odniósł jednak wielkich sukcesów. Tim Wiese nie zamierza jednak wracać do pracy w klubach piłkarskich.

Puchar Niemiec. Werder Brema skazany na pożarcie. Bayern Monachium i Robert Lewandowski lubią grać z tym rywalem

37-letniego Niemca nie interesuje zostanie trenerem. - Wiele osób tego chce, a niektórzy z nich są bezrobotni. Dlatego to nie wchodzi w rachubę - przyznał Wiese na łamach "Sport Bild".

Były bramkarz ma jednak marzenie związane z powrotem do piłki. Chciałby zostać prezesem Werderu Brema. - Jest to jedyna rzecz, którą mogę sobie wyobrazić. Werder jest klubem bliskim memu sercu i zrobiłbym to wolontariusz - dodał. Nie zanosi się jednak na to, aby w klubie miało dojść do zmiany w zarządzie.

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić