Wspaniałe powietrze

Mundial 2022. Katar - piłkarscy niewolnicy

Mundial w Katarze ma zbyt wysoką cenę. Zabrane paszporty, niskie płace i fatalne warunki pracy robotników to problemy znacznie większe niż pytania o to, czy nowy stadion przypomina waginę.

Michał Kołodziejczyk z Kataru

Zderzak w zderzak za pustym autokarem. To jedyna szansa. Szlaban jest otwarty, bo zbliża się szesnasta i zaraz zacznie się zmiana robotników. Kilka autokarów podjechało już wcześniej, bez zwalniania przy budce strażnika, z krótkim pozdrowieniem od kierowcy. Za mną jadą kolejne autokary i kilka oznakowanych pick-upów - to dobra okazja, bo nikt nie będzie zatrzymywał ruchu w godzinie szczytu przez mojego małego Hyundaia. Nie mam odwagi pozdrowić strażnika, na wszelki wypadek nie szukam z nim kontaktu wzrokowego.

Za bramą budowy stadionu Al-Rayyan jest całkiem kolorowo. Żółte i niebieskie kaski, zielone i pomarańczowe kamizelki, czarne, szare, niebieskie i żółte kombinezony. Kilkuset robotników skończyło właśnie swoją pracę i ustawia się w kolejce. Zdać ubrania, odebrać pokwitowanie i chwilę odpocząć, zanim ustawią się w kolejce do autokarów. Na czterech przystankach trasa do autokarów ustawiona jest jak na zatłoczonym lotnisku. Zamiast taśm wytyczających korytarze, są biało-czerwone bariery znane z budowy dróg.

Czytaj dalej
To jeden z najbardziej odizolowanych krajów. Niewielu tam dociera
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić