Marek Wawrzynowski: Legia przegrała tytuł słabą mentalnością (felieton)

Na Legii jest poczucie klęski. W pełni uzasadnione. Nie dlatego, że drużyna nie zdobyła tytułu, bo przecież takie rzeczy mogą się przytrafić. Nikt nie ma zagwarantowanego mistrzostwa. Chodzi raczej o sposób gry i politykę personalną.

W Warszawie z Zagłębiem Lubin Legia jedynie prawie się skompromitowała. Przed pełną kompromitacją uratował drużynę żegnający się z zespołem Adam Hlousek. Z perspektywy czasu apele do Lecha o postawę fair wyglądają na cytaty z kiepskiej komedii.

Swoją szansę na mistrzostwo legioniści zaprzepaścili ostatecznie w Białymstoku (przegrali 0:1), gdy zespół, mając wszystko w swoich rękach, nie potrafił pokonać Jagiellonii. Oczywiście mieli wyraźną przewagę, ale to nie było to. Dla porównania Bayern Monachium, walczący o tytuł z Eintrachtem Frankfurt, po prostu rywali wgniótł w pole karne, nie dał im niczego sensownego zrobić, a po stracie przypadkowej bramki na 1:1 podkręcił tempo do poziomu nieprawdopodobnego i wygrał 5:1.

Niedawne półfinały Ligi Mistrzów pokazały, że przy odpowiednich umiejętnościach nieprawdopodobnie wiele można ugrać mentalnością, siłą woli. Wiadomo, że proporcje, jeśli chodzi o umiejętności, są tu nieporównywalne, ale zaangażowanie i agresja? Tego można wymagać.

Czytaj dalej
Bieda aż piszczy. Mało kto tu dociera
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić