Wspaniałe powietrze

Dariusz Tuzimek: Legia, czyli drużyna ze szkła (felieton)

Na facetach, którym w najważniejszym momencie sezonu brakuje charakteru, daleko się nie zajedzie. Można dzięki nim wygrać pojedyncze mecze, ale nie można z nimi wygrać wojny o wszystko.

Piastowi Gliwice należą się gratulację i podziw, bo mistrzostwo Polski dla tego klubu to nagroda za skromność i pracowitość. Waldemar Fornalik stworzył silną drużynę z "salonu odrzuconych", z piłkarzy, na których - największy przegrany tego sezonu - Legia nie chciałaby nawet spojrzeć. Zresztą Jakuba Czerwińskiego i Tomasza Jodłowca klub z Warszawy do Gliwic wypchnął i jeszcze grubo do tego dopłacił. Tytuł trafia do klubu, który mądrze poukładał prezes Paweł Żelem, a kapitan Piasta Gerard Badia jest pewnie najsympatyczniejszym piłkarzem Ekstraklasy. Klub z Gliwic da się lubić.

A jednak historia tytułu w sezonie 2018/19 roku to jest historia tytułu przegranego. Bo - absolutnie nic nie ujmując Piastowi - Legia to mistrzostwo przegrała. Przegrała - tak jak wcześniej ostrzegano - sama ze sobą. Jeszcze w środę miała szansę odwrócić losy tej rywalizacji, ale poległa w Białymstoku (0:1). W złym stylu. Znanym już z meczu z Pogonią kilka dni wcześniej (1:1). Wtedy na światło dzienne wyszła mentalność najlepszych zawodników Legii, którym po prostu zabrakło charakteru. Na konferencji prasowej po niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin trener Vuković  ujął to dosadnie, że "na boisku trzeba zapier..ć". Pomijam formę, w jakiej to zrobił, ale przekaz miał słuszny. Chodziło mu o charakter. Bez tego w futbolu nie da się odnosić sukcesów, nawet jeśli ma się umiejętności piłkarskie.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić