Niesamowita historia kibica Wigier Suwałki. Jako jedyny wybrał się na wyjazd i świętował utrzymanie

W Polsce jest wielu fanów jeżdżących na wyjazdy za swoją drużyną. Takich, którzy czynią to w pojedynkę jest jednak niewielu. Jeden z fanów pojechał za Wigrami Suwałki na mecz z Rakowem Częstochowa i przeżył niesamowitą historię.

Wigry Suwałki miały niewielkie szanse na utrzymanie w Fortuna I Lidze. Musiały pokonać Raków Częstochowa, który awansował do Lotto Ekstraklasy, a także liczyć, że w meczu walczących o utrzymanie GKS-u Katowice i Bytovii Bytów wygrają goście.

Odległość między Suwałkami a Częstochową wynosi 500 km. Tylko jeden kibic postanowił wybrać się na sektor gości i z pewnością nie może żałować swojej decyzji, bo był świadkami niesamowitej historii.

Fortuna I liga: gorąco po spadku GKS-u Katowice. Kibice wybili szybę, obrażali piłkarzy

Czytaj dalej
Niespodziewany atak na PiS. Wszystko przez sondaż
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić