Wspaniałe powietrze

Bohater niejednoznaczny. Dani Parejo wreszcie jest sobą

Jego kariera to pasmo wzlotów i upadków. Być może dlatego jest ikoną Valencii, która w ostatnich kilkunastu latach przeżywa właśnie taką sinusoidę. Obecnie są na górze, a Dani Parejo wreszcie gra tak, jak się od niego oczekiwało wiele lat.

- Fenomen, ewenement. W tym wieku nie było od niego lepszego.

Jeśli masz 19 lat, jesteś piłkarzem Realu Madryt i takie słowa mówi o tobie Alfredo di Stefano, może zakręcić się w głowie. Na dodatek wkrótce prowadzisz reprezentację Hiszpanii (U-19) do mistrzostwa Europy, a w finale strzelasz zwycięskiego gola.

Przez wiele lat Dani Parejo uchodził za wielki, ale niespełniony talent. Życiowa forma przyszła wtedy, gdy postawiono na nim krzyżyk.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Sukcesy Roberta Lewandowskiego przechodzą bez echa. Czas na nowe wyzwania?

W zakończonym sezonie Primera Division Parejo był gwiazdą i doprowadził Valencię do wymarzonej Ligi Mistrzów. Coś, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Drużyna osiągnęła cel, choć tylko w pierwszej połowie sezonu remisowała aż 12 razy.

FC Barcelona osłabiona w finale Pucharu Króla. Czytaj więcej--->>>

- Jeszcze nikt nie przegrał sezonu w styczniu - mówił wtedy Parejo i jak przy spowiedzi świętej, obiecywał poprawę. Dotrzymał słowa i dziś jest idolem dla kibiców z Mestalla, choć dwa lata temu tysiące z nich skazywało go na wygnanie.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić