Wspaniałe powietrze

GKS Katowice na zakręcie. Śląski klub miał atakować Ekstraklasę, a spadł do II ligi

Corocznie powtarzane słowa o awansie do Ekstraklasy okazały się słowami bez pokrycia. GKS Katowice spadł do II ligi i znalazł się na zakręcie. Miasto zapewniło klubowi wszystko, by ten się rozwijał, a w zamian otrzymało kompromitujący spadek.

Co roku GKS Katowice wymieniany był w gronie faworytów do awansu do Lotto Ekstraklasy. Najbliżej realizacji tego celu był w 2017 roku, gdy pod wodzą Jerzego Brzęczka GKS zajął siódme miejsce w I lidze, ale w pięciu ostatnich meczach zdobył tylko cztery punkty i stracił szansę na awans. Również w tym sezonie GKS miał atakować Ekstraklasę. Po to do klubu sprowadzono doświadczonych piłkarzy jak Jakub Wawrzyniak czy Mariusz Pawełek. Na pensje zawodników nie szczędzono pieniędzy. Rzeczywistość okazała się brutalna: GKS spadł do II ligi po golu, który strzelił katowiczanom bramkarz rywali.

Żenada i kompromitacja

Spadek GKS-u dla wszystkich sympatyków tego klubu był szokiem. Fani GieKSy w ostatnich tygodniach śmiali się z kibiców znienawidzonego Ruchu Chorzów, którzy w ciągu trzech lat po raz trzeci musieli oglądać, jak ich ukochany klub spada z ligi. Ich nastroje w niedziele były jeszcze gorsze. W 97. minucie gola dla Bytovii Bytów strzelił bramkarz Andrzej Witan. Bytowianie wygrali drugi mecz w rundzie wiosennej i przybili gwóźdź do trumny GKS-u. Podopieczni Dariusza Dudka byli załamani.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić