Lionel Messi broni Ernesto Valverde po wpadce Barcelony. "To my jesteśmy winni"

To był dla nas bolesny cios - tak Lionel Messi wspomina porażkę 0:4 w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Argentyńczyk stanął murem za trenerem Ernesto Valverde i przyznał, że dalej powinien prowadzić ekipę FC Barcelona.

- Otrzymaliśmy naprawdę ciężki cios. Dla mnie i dla reszty zawodników. Ciężko było się podnieść. To był naprawdę bolesny cios. Zagraliśmy katastrofalny mecz. Takie coś może zdarzyć się jednego roku, ale nam to zdarzyło się dwa razy z rzędu... mieliśmy szansę być w finale Ligi Mistrzów, to niedopuszczalne - mówił Lionel Messi na konferencji prasowej.

Przed dziennikarzami pojawił się Argentyńczyk i Gerard Pique, a spotkanie zostało zwołane przed sobotnim finałem Pucharu Króla. Większość pytań zadawano Messiemu i dotyczyły głównie półfinałowej porażki z Liverpool FC w Lidze Mistrzów. W pierwszym spotkaniu FC Barcelona wygrała 3:0, by w rewanżu przegrać 0:4.

Czytaj też : Najwyższe odznaczenie dla Leo Messiego

- Przewaga trzech goli i porażka jest nieoczekiwana i bardzo trudna. Nie obiecywałem, że przywieziemy z powrotem ten "piękny i pożądany puchar". Obiecywałem, że zrobimy wszystko, aby to zrobić. Ale tego nie zrobiliśmy, więc powinniśmy przeprosić - przyznał Messi.

Czytaj dalej
Niespodziewany atak na PiS. Wszystko przez sondaż
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić