Wspaniałe powietrze

Leidy Asprilla zginęła w wypadku. Rodzina zmarłej zamierza pozwać policję

Rodzina tragicznie zmarłej Leidy Asprilli zamierza pozwać kolumbijską policję. Bliscy piłkarki uważają, że po zgłoszeniu zaginięcia funkcjonariusze zbyt późno rozpoczęli poszukiwania.

22-letnia zawodniczka zaginęła w niedzielę. Miała odebrać koleżankę na stacji kolejowej, a następnie razem z nią pojechać na trening. Nie dotarła jednak na dworzec.

W środę lokalna policja znalazła ciało Asprilli w zalesionej części drogi między miejscowościami Cerrito i Rozo. Piłkarka leżała kilka metrów od swojego motocykla, znaleziono przy niej wszystkie rzeczy osobiste, ze strojem piłkarskim włącznie.

Specjaliści od medycyny sądowej stwierdzili, że Asprilla zginęła nagłą śmiercią w wypadku drogowym. Przyczyną zgonu były obrażenia wewnętrzne i uraz kręgosłupa doznane w wyniku silnego uderzenia. Nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na morderstwo.

Czytaj także:

- Trener kadry Kolumbii U-20 o meczu z Polską. "Mówiliśmy sobie, żeby być konsekwentni"

- MŚ U-20. FIFA miała rację. Nie zawiódł tylko Radosław Majecki

Rodzina zmarłej uważa, że policja nie zachowała się tak, jak należało, ponieważ zbyt późno rozpoczęła poszukiwania. - Ciotka poszła na komisariat i tam powiedziano jej, że trzeba poczekać, aż miną 72 godziny od chwili, gdy zaginiona wyszła z domu. Dlatego zwróciliśmy się do prokuratury w Palmirze - powiedział dziennikowi "El Tiempo" kuzyn piłkarki.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić