Wspaniałe powietrze

Mistrzostwa świata U-20. Jacek Magiera: Na odprawie mówiłem, że pięć bramek to minimum

Okazałe zwycięstwo 5:0 reprezentacji Polski do lat 20 nad Tahiti w drugim meczu na mistrzostwach świata cieszy trenera Jacka Magierę. - Cel został zrealizowany, ale już myślimy o Senegalu - mówił selekcjoner Biało-Czerwonych.

Niedzielne spotkanie Polacy mieli nie tylko wygrać, ale w planach było kilkukrotnie wpakować piłkę do siatki drużyny Tahiti. I tak też się stało. Po dwóch bramkach Dominika Steczyka oraz trafieniach Jakuba Bednarczyka, Marcela Zylli i Adriana Benedyczaka udało się wygrać 5:0.

- Cel został osiągnięty. Na odprawie mówiłem, że musimy strzelić w tym spotkaniu minimum pięć bramek. Wiedzieliśmy, że trzeba będzie to spotkanie wybiegać. Zostało to zrealizowane, mamy trzy punkty. Teraz będziemy patrzeć jak wyglądamy zdrowotnie. Mały znak zapytania stoi przy Radku Majeckim. Dopiero gdy wrócimy do hotelu, będziemy wiedzieć, co z jego nogą - powiedział Jacek Magiera.

Zobacz tabelę grupy A po zwycięstwie reprezentacji Polski

Oczywiście wysoka wygrana podbudowała morale reprezentacji Polski po porażce z Kolumbią, ale - zdaniem selekcjonera - nie można porównywać tych dwóch spotkań przy analizie do starcia z Senegalem.

Czytaj dalej
"To była moja udręka". Aktorka długo nie potrafiła się zaakceptować
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić