Najbardziej bolesna porażka outsidera z Gdyni. Adam Lisiewicz: Liczyłem na punkty z Pogonią

Arka Gdynia jedynym zespołem bez zdobyczy punktowej. W 4. kolejce PGNiG Superligi przegrała z Sandra Spa Pogonią Szczecin 19:20. - To był bardzo trudny mecz - przyznał trener i zawodnik, Adam Lisiewicz.

W meczu, w którym przedostatni zespół podejmuje outsidera rozgrywek muszą lecieć iskry. Nikt nie chciał przegrać, co niewątpliwie wpłynęło na boiskowe wydarzenia. - Ta porażka bardzo boli tym bardziej, że wiedzieliśmy, że możemy tutaj powalczyć - stwierdził tuż po końcowej syrenie Adam Lisiewicz.

- Graliśmy z Pogonią już dwa mecze, co prawda towarzyskie. Stąd też osobiście liczyłem na to, że wywieziemy stąd punkty. Wynik pokazuje co innego - dodał przygnębiony zawodnik Arki.

Gdynianie nieźle zaczęli. Prowadzili dość skromnie (2:0), ale nie pozwalali gospodarzom na wiele w swojej obronie. Większość piłek padała łupem Macieja Pieńczewskiego. - Pogoń męczyła się z nami, a my z nią - słusznie skwitował skrzydłowy.

- 9 bramek przez całą pierwszą połowę to nie dużo. W drugiej połowie, bodajże po 10 minutach straciliśmy już 6. To pokazało, że w drugą część weszliśmy zupełnie inaczej. Mieliśmy problemy z Pawłem Krupą i Arkiem Bosym. Z tego mamy wynik 20:19, który bardzo nas boli - kontynuował.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Wzrastają opłaty za użytkowanie wieczyste
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić