Francja: dobry mecz Michała Szyby. Bolesna porażka Rafała Przybylskiego

Cesson Rennes HB pewnie zwyciężyło 26:23 z US Ivry Handball, a z dobrej strony pokazał się Michał Szyba. W ostatnich sekundach spotkanie przegrała drużyna Rafała Przybylskiego, czyli Fenix Toulouse HB.

Na własnym parkiecie Cesson Rennes HB było lepsze od walczącego o utrzymanie klubu US Ivry Handball i pewnie wygrało 26:23 w ramach 7. kolejki ligi francuskiej. Od początku spotkania gospodarze skuteczniej organizowali grę oraz kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, prowadząc dwiema bramkami. Na początku drugiej połowy starcia Michał Szyba podwyższył prowadzenie do czterech trafień różnicy. Takiej straty rywale już nie odrobili (18:14).

Polski rozgrywający odegrał ważną rolę w zwycięstwie - pomagał w obronie, stwarzał zagrożenie z drugiej linii. Efektem tego było sześć rzuconych bramek oraz jedna kara wykluczenia z gry (6/9 rzutów). Nieco mniej szczęścia miał inny Polak. Fenix Toulouse HB z Rafałem Przybylskim w składzie, przegrał 30:31 z Dunkerque HB po wyrównanym meczu.

Zespół z Tuluzy grał falami, zaliczył nieudany początek starcia - po rzucie Toma Pelayo przegrywał 1:4 w 6. minucie. Gospodarze mozolnie odrabiali bramka po bramce, w końcu wyszli na prowadzenie (9:6). Jednak pod koniec pierwszej wyrównanej połowy kilka niepotrzebnych błędów sprawiło, że przegrywali różnicą trzech goli do przerwy. Rafał Przybylski nie zagrał najlepiej - rzucił dwie bramki, ale na swoim koncie zaliczył również kilka strat (2/4 rzuty).

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić