Challenge Cup: spora niespodzianka w Szczecinie. Pogoń zremisowała mecz, ale jest w kolejnej rundzie

W rewanżowym spotkaniu we własnej hali doszło do nie lada niespodzianki. Faworyzowana SPR Pogoń nie potrafiła po raz drugi ograć HIFK-u Helsinki. Dzięki bramce w ostatnich sekundach Marleny Urbańskiej uratowała remis 21:21.

Szczecinianki przystępowały do spotkania rewanżowego bez większego balastu. W pierwszym meczu wypracowały sobie bezpieczną przewagę (11 bramek). Celem było oczywiście zwycięstwo, a tym samym przypieczętowanie awansu do kolejnej rundy Pucharu Challenge Cup. SPR Pogoń mogła też pozwolić sobie na przećwiczenie pewnych wariantów gry przed środowym starciem w PGNiG Superlidze Kobiet z MKS-em Perłą Lublin.

Niemniej, podopieczne Nevena Hrupca chyba zbyt szybko uznały, że nic wielkiego w rewanżowym spotkaniu nie może im się przytrafić. Owszem, kontrolowały przebieg rywalizacji w dwumeczu, ale zupełnie nie o to chodziło. Szwankował przede wszystkim atak pozycyjny. Nadepnięcia na linię pola bramkowego, nieprzygotowane rzuty, niewykorzystywanie przewagi liczebnej, która w pierwszej połowie bardzo często miała miejsce, wołało o pomstę do nieba. Po kwadransie tablica świetlna wskazała remis 4:4, co już należało uznawać za pewną niespodziankę, nie umniejszając nic ekipie z Finlandii.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Wzrastają opłaty za użytkowanie wieczyste
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić