PGNiG Superliga: bez wytchnienia. Wysokie tempo Orlenu Wisły Płock

Niewiele ponad 40 godzin od zakończenia spotkania w Lidze Mistrzów szczypiorniści Orlenu Wisły Płock rozegrają mecz w Superlidze z MMTS-em Kwidzyn. Nie musi im pójść jak po maśle, nie tylko ze względu na przemęczenie

Z Wisłą Xaviera Sabate jest jak z pudełkiem czekoladek. Nigdy nie wiesz, na co trafisz. Nafciarze z października byli zupełnie niestrawni, w listopadzie przynajmniej spełniają oczekiwania, choć po spotkaniach w Lidze Mistrzów pozostawał niesmak.

Nerwówka zamiast pewnego zwycięstwa z Dinamem Bukareszt, trochę lepszy mecz z Elverum i trudna w odbiorze potyczka w Szwajcarii z Wacker Thun. To i tak wygładzenie rzeczywistości, Wisła przypominała Polaków z feralnego wyjazdu do Izraela, ale skończyło się szczęśliwym finałem (25:23). Zadanie utrudniał wybitnie nieskuteczny Nemanja Obradović, kolegów z tarapatów wyciągnął dopiero Adam Borbely, który nasłuchał się, że nie zapewnia jakości między słupkami.

Punkty wylądowały na koncie, Nafciarze nie narobili sobie bigosu i o awansie zadecyduje mecz sezonu z Ademarem Leon. Reszta do zapomnienia. Zapewne nie wystarczyło czasu na głębsze refleksje, bo po kilkunastu godzinach wicemistrzowie Polski ponownie wsiądą na pokład autokaru i wyjadą do Kwidzyna.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Wzrastają opłaty za użytkowanie wieczyste
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić