PGNiG Superliga: wpadka Azotów! Świetny mecz MKS Zagłębia Lubin

Sensacja na Dolnym Śląsku! MKS Zagłębie Lubin wzniosło się w niedzielę na wyżyny umiejętności i pokonało celujące w medal KS Azoty Puławy (31:28). Ojców zwycięstwa jest kilku.

Mikołaj Szymyślik z MKS Zagłębia Lubin nie skłamał mówiąc przed startem spotkania, że ekipa Miedziowych jest w bardzo bojowych nastrojach. Drużyna z Dolnego Śląska zagrała z dużym animuszem, rzuciła się zawodnikom Azotów Puławy do gardeł i przez cały mecz dyktowała warunki gry.

Ojców niedzielnego zwycięstwa jest kilku. Znakomicie grę prowadził Jakub Moryń, w pierwszej połowie bramki seryjnie zdobywał występujący na lewej flance Marcel Sroczyk, a na prawym rozegraniu znów błysnął Roman Czyczykało. Ukrainiec nie zawiódł także na siódmym metrze, czego nie można powiedzieć o przyjezdnych.

Kluczową rolę odegrał w tym pojedynku także Jakub Skrzyniarz, który w drugiej części rywalizacji bronił jak w transie, ale zacznijmy od początku. A udany początek pozwolił miejscowym uwierzyć, że drużyna z Puław jest do ugryzienia.

Team Bartłomieja Jaszki stanął twardo w obronie, a w ataku śmiało rozciągał grę do obu skrzydłowych. Nie brakowało też współpracy z obrotowym - Dawidem Dawydzikiem i precyzyjnych rzutów z daleka. Gdy wybił kwadrans, MKS Zagłębie Lubin prowadziło różnicą trzech bramek, ale w końcówce pierwszej połówki lepiej prezentowały się Azoty Puławy. W szczególności Adam Skrabania i Tomasz Kasprzak.

Czytaj dalej
Piękne przemówienia ku czci Pawła Adamowicza
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić