PGNiG Superliga: Górnik wiceliderem na półmetku. Duża strata Azotów

To wyjątkowy sezon w PGNiG Superlidze. Po raz pierwszy od 10 lat do czołowej dwójki dostał się zespół spoza Kielc i Płocka. Górnik Zabrze spędzi zimę na pozycji wicelidera. Aż pięć porażek na koncie mają kandydaci do medalu, Azoty Puławy.

Górnicy wygrali w Gdyni 31:19 z Arką i wykonali ostatni krok do drugiego miejsca na półmetku rundy zasadniczej. Zabrzanie złamali duopol kielecko-płocki, wykorzystali słabszą jesień Orlenu Wisły, a przede wszystkim sami grali znakomicie. Zwyciężyli 12 razy z rzędu, po drodze pokonali wszystkich najgroźniejszych rywali do podium z wyjątkiem VIVE. To więcej niż ktokolwiek oczekiwał po NMC Górniku.

Na drugim biegunie KS Azoty Puławy. Brązowi medaliści Superligi sensacyjnie przegrali 28:31 w Lubinie z Zagłębiem. Czwarta pozycja nie jest jeszcze takim powodem do bicia na alarm jak różnica punktowa. Azoty tracą już osiem punktów do trzeciej Wisły, przegrali w tym sezonie pięć spotkań, a tak źle nie było od dawna. Dokładniej od jesieni 2014 roku, gdy posadę szybko stracił trener Dragan Marković (pięć porażek w siedmiu meczach).

Zaskoczeniem ostatnich tygodni jest Piotrkowianin Piotrków Trybunalski. Drużyny Dmytro Zinczuka nie stawiano w gronie faworytów do fazy play-off, ale znakomity finisz zapewnił im siódme miejsce na koniec 2018 roku. Olbrzymim rozczarowaniem jest postawa Energi MKS-u Kalisz. Ubiegłoroczna rewelacja, jeszcze wzmocniona przed sezonem, ma małe szanse na wejście do ósemki. Niemal na pewno klub zmieni trenera, Paweł Rusek raczej nie poprowadzi MKS-u w rundzie rewanżowej.

Czytaj dalej
Wspaniały gest Adamowicza. Kibice byli zaskoczeni
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić