Wspaniałe powietrze

Niezły mecz nie wystarczył. Polacy przegrali ze Szwajcarami

Dla polskich szczypiornistów każdy mecz z solidnym rywalem ma dużą wartość. W sparingu ze Szwajcarami, grając w bardzo eksperymentalnym składzie, przez 60 minut byli równorzędnym rywalem, ale przegrali 27:29.

Trener Piotr Przybecki zapowiadał, że mocniej postawi na niedawnych debiutantów, którzy stanowili znaczną część kadry zabranej do Szwajcarii. Na prawym skrzydle cały mecz spędził Krzysztof Komarzewski, Jana Czuwarę odciążył Piotr Jarosiewicz, czas na kole dzielili Kamil Syprzak i 21-letni Paweł Salacz. Z dobrej strony ponownie pokazał się Damian Przytuła, bodaj największy wygrany styczniowych spotkań.

Trener mieszał w składzie, próbował nowych rozwiązań, ale w większości stosował taktykę znaną z poprzednich spotkań. Środek obrony obsadzili Salacz i Syprzak, przez 60 minut harował Denis Szczęsny, który dał zespołowi więcej niż podczas turnieju w Hiszpanii. W ataku walczył tak zażarcie, że dość mocno ucierpiała jego koszulka, wypracował sobie kilka pozycji, rzucił pięć bramek. Polacy rozciągali akcje do skrzydeł, nie zawodził Komarzewski. Zawodnik Wybrzeża Gdańsk radził sobie nawet z trudnych pozycji, wyglądał jak doświadczony kadrowicz, a to przecież na ten moment wybór numer trzy-cztery.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Gościem minister inwestycji i rozwoju
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić