PGNiG Superliga: MMTS wygrał kolejne pomorskie derby

Nie było niespodzianki w piątkowym meczu PGNiG Superligi. Arka przegrała w Hali GCS z MMTS-em 27:33. Gospodarze jeszcze sześć minut przed końcem mieli tylko trzy bramki straty. W kluczowym momencie wielką klasę pokazał Robert Orzechowski.

Jak się okazało, godzina rozpoczęcia meczu Arki z MMTS-em była dość niefortunna. Nieco ponad 100 metrów od meczu PGNiG Superligi odbywało się spotkanie Lotto Ekstraklasy pomiędzy Arką a Piastem Gliwice. Derby Pomorza zobaczyło zaledwie 200 osób. Mimo wszystko zespół Dawida Nilssona od początku prezentował się z dobrej strony. Skuteczny był Robert Kamyszek, a gdy do kwidzyńskiej bramki trafił Łukasz Całujek, było 5:4 dla gdynian.

MMTS Kwidzyn szybko jednak wrócił do gry i znów wyszedł na prowadzenie. Zespół gości bardzo szybko uzyskał trzybramkową przewagę, a doskonale karne wykonywał Michał Potoczny. Tuż przed przerwą Arka wyraźnie stanęła, co skrzętnie wykorzystali faworyci piątkowego spotkania. Ostatnie dwie bramki przed przerwą, w ostatniej minucie, rzucił Adrian Nogowski i po 30 minutach było 12:17. Niewiele wskazywało na to, że po zmianie stron fanów czekają jeszcze emocje.

Bardzo szybko kwidzynianie osiągnęli najwyższe w spotkaniu, sześciobramkowe prowadzenie. W tym momencie jednak Arka zaczęła nieoczekiwanie zmniejszać straty. Wciąż liderem gdyńskiej drużyny był Kamyszek, a gdy swoją pierwszą bramkę w 41. minucie rzucił Jakub Wolski, było już tylko 19:21. Do końca spotkania było jeszcze 19 minut, Arka była na fali i wszystko było jeszcze możliwe.

Czytaj dalej
Twój e-PIT. Haczyk dla wynajmujących mieszkanie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić