PGNiG Superliga: PGE VIVE Kielce i... wszystko jasne. 100. wygrana z rzędu

Kolejny przystanek - Zaporoże. Eksperymentalny (i bardzo okrojony) skład PGE VIVE Kielce pokonał Stal Mielec 39:28. Zespół Talanta Dujszebajewa może myśleć wyłącznie o spotkaniu w Lidze Mistrzów z Motorem.

Wąski skład PGE VIVE Kielce, szczególnie w Superlidze, to w tym sezonie norma, dlatego pomimo nieobecności aż sześciu graczy (kontuzjowani Krzysztof Lijewski, Michał Jurecki, Daniel Dujshebaev i odpoczywający Mariusz Jurkiewicz, Mateusz Jachlewski i Blaż Janc) nikt nie przewidywał, że w Mielcu dojdzie do niespodzianki. Stal wprawdzie postawiła się kielczanom w Hali Legionów, ale mistrzowie Polski w podobnym zestawieniu dość swobodnie radzili sobie z mocniejszymi rywalami.

VIVE potrzebowało 10 minut, by odskoczyć Stali. Z parkietem (po miesięcznej przerwie) zapoznawał się Alex Dujshebaev, więcej w ataku mógł pograć Marko Mamić. Na moment mielczanie złapali kontakt (11:12), dobrze bronił Goran Andjelić, ale faworyci nie byli poważnie zagrożene.

Czytaj dalej
Gwałt na nieletniej pacjentce. "Doszło do sytuacji niekontrolowanej”
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić