PGNiG Superliga: ostatni test na piątkę. Orlen Wisła Płock stłamsiła MMTS Kwidzyn

Ze świetnej strony zaprezentowała się w środę Orlen Wisła Płock, która nie dała szans MMTS-owi Kwidzyn (29:16). To dobry prognostyk przed nadchodzącym meczem w Lidze Mistrzów.

Egzekucja - tak jednym słowem można opisać wydarzenia z pierwszej połowy. Nafciarze stłamsili gości z Kwidzyna, od początku wybijając im z głowy marzenia o powtórce z pierwszego meczu . Niezwykle skupieni, zabójczo skuteczni w kontratakach - gracze Wisły w 100 procentach kontrolowali przebieg pojedynku, na niewiele pozwalając przyjezdnym.

Nie można powiedzieć, że kwidzynianie nie wiedzieli co grać. W ich poczynaniach widać było przygotowane zagrywki czy rozrysowane akcje. Nic jednak po tym, gdy trafia się na tak świetnie dysponowaną defensywę rywala. Bo obrona stała się znakiem firmowym płocczan w tym sezonie, co potwierdzili w środowym spotkaniu. W 20 minut podopieczni Tomasza Strząbały zdobyli raptem 2 (słownie: dwie!) bramki.

Na tym jednak nie skończyły się problemy MMTS-u. Frustracja zawodników z Pomorza wyraźnie wzięła górę nad chłodną głową. Jeszcze przed przerwą dwa razy na ławce kar lądował Kamil Krieger, a w 30. minucie za atak na twarz Ondreja  Zdrahali czerwoną kartkę obejrzał Ryszard Landzwojczak.

Czytaj dalej
Gwałt na nieletniej pacjentce. "Doszło do sytuacji niekontrolowanej”
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić