Wspaniałe powietrze

Baltic Handball Cup. Adrianna Płaczek: Za nami pierwszy sukces

Reprezentacja Polski nie zagrała idealnie z Islandią, jednak ostatecznie zwyciężyła 21:19. Choć za nową kadrą pierwszy sukces, Adrianna Płaczek ma świadomość, że zespół musi się zgrać, by prezentować odpowiedni poziom.

W meczu z Islandią, Adrianna Płaczek rozegrała 30 minut w I połowie. - Mamy grupę nowych twarzy, wiec musiałyśmy się zgrać w meczu. Było to pozytywne, zwycięskie spotkanie. Zagrałyśmy dobrze i nie ustrzegłyśmy się błędów. Była u nas konsekwencja w obronie, wykorzystałyśmy okazje sam na sam z bramkarką. Cieszy, że pomimo tego, że potrzebujemy zgrania, mamy pierwszy sukces - powiedziała bramkarka.

- Miałyśmy dużo wypracowanych sytuacji przez naszą taktykę, ale nie potrafiliśmy jej wykorzystać przeciwko wysokiej bramkarce, która rozegrała bardzo dobre zawody. Skuteczność była naszym mankamentem - oceniła Płaczek. - Były momenty, w którym grałyśmy pasywnie w obronie i Islandki to wykorzystały. Na szczęście ten moment nie był długi i udało się zwyciężyć, co jest dla nas pozytywną wiadomością - dodała.

Polki przygotowują się do eliminacji do mistrzostw świata. - To prawda, wiadomo że z tyłu głowy mamy Serbię. Cieszymy się z tego, że możemy się przygotować odpowiednio na kwalifikacje. Serbki to doświadczony i dobry zespół. Musimy wyciągnąć wnioski i zagrać konsekwentnie oraz skutecznie - stwierdziła bramkarka.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Gościem minister inwestycji i rozwoju
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić