Baltic Handball Cup: poprzeczka w górę. Drugi mecz Polek w Gdańsku

Pierwsze koty za płoty, polskie szczypiornistki z 4 debiutantkami w składzie wymęczyły zwycięstwo z Islandkami (21:19). W drugim dniu Baltic Handball Cup zagrają ze Słowaczkami, teoretycznie najmocniejszymi rywalkami.

Inauguracja turnieju z Islandkami nie wypadała zbyt okazale. Trener Leszek Krowicki był zadowolony , ale naszym szczypiornistom brakowało siły rażenia. Ze świetnej strony pokazała się debiutantka, skrzydłowa Mariola Wiertelak, publikę w Gdańsku rozgrzała Katarzyna Janiszewska, za to przeciętnie wyglądały rozgrywające . Za wynik odpowiadały głównie - zgodnie z przewidywaniami - Karolina Kudłacz-Gloc i Monika Kobylińska. Widoczna była absencja odpoczywającej po kontuzji Kingi Achruk.

W kadrze zadebiutowały (oprócz Wiertelak) Małgorzata Buklarewicz, Adrianna Nowicka i Aleksandra Stokłosa. Na premierowy występ czeka jeszcze Patrycja Świerżewska, ale najprawdopodobniej trener Krowicki wpuści ją na plac w jednym z dwóch pozostałych spotkań. Przynajmniej tak zapowiadał.

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić