Liga Mistrzów: w bałkańskim kotle zawrzało na krótko. Pewna wygrana Vardaru w Zagrzebiu

Vardar Skopje wygrał z RK PPD Zagrzeb 27:18 w pierwszym meczu TOP 16 Ligi Mistrzów. Hit tej fazy rozgrywek rozczarował. Goście niemal od początku zdominowali spotkanie i mogą być niemal pewni awansu do ćwierćfinału.

Spotkanie najlepiej broniących ekip tegorocznej edycji Ligi Mistrzów początkowo nie rozczarowywało. Od pierwszych minut obfitowało w ostre akcje w obronie, przerywane przez sędziów dwuminutowymi wykluczeniami. Były też skuteczne obrony bramkarzy - Dejana Milosavljeva (Vardar) i Urha Kastelicia (PPD Zagrzeb). Brakowało za to tego co najważniejsze - zdobytych bramek. Do 18. minuty padło ich zaledwie dziewięć (6:3 dla Macedończyków).

Co warte odnotowania, mimo tak ostrej gry pierwszy rzut karny odgwizdali arbitrzy dopiero w 22. minucie. Wśród graczy ze Skopje szalał rosły rozgrywający Dainis Kristopans. Jego rzuty były zwykle poza zasięgiem bloku i golkipera. Dobrze na kole obsługiwany podaniami, głównie przez Igor Karacicia, był Rogerio Moraes Ferreira. Niemal wzorowo rozegrane ostanie pięć minut przez podopiecznych Roberto Garcii Parrondo sprawiło, że odskoczyli już na osiem trafień.

Za to Chorwaci grali w ataku beznadziejnie. W ich grze ofensywnej brakowało praktycznie wszystkiego. Od szybkości, przez precyzję, aż po jakikolwiek pomysł na rozbicie muru obronnego rywali. Zaledwie sześć bramek rzuconych przez całą pierwszą połowę przez RK PPD mówi samo za siebie. Tymczasem Milosavljev notował pięćdziesiąt procent skutecznych obron.

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić