PGNiG Superliga: emocje w Kaliszu do ostatniej sekundy. Energa MKS lepsza w karnych od Sandra Spa Pogoni

Łukasz Zakreta ponownie bohaterem Energi MKS-u. Kaliszanie wygrali z Sandra Spa Pogonią. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był konkurs rzutów karnych.

Gospodarze niemal przez całe spotkanie gonili rywali. Słabo rozpoczęli mecz. Dopiero w 18. minucie zdobyli swojego czwartego gola w meczu. Pogoń nie grała nadzwyczajnie, ale wykorzystywała błędy i nieskuteczność gospodarzy. Szczecinianie przed przerwą mieli nawet cztery trafienia przewagi, ale ostatecznie Rafał Biały nie miał powodów zadowolenia podczas rozmowy w szatni. Słaba końcówka, strata w ostatniej akcji i rzut do pustej bramki sprawiły, że na przerwę zespoły schodziły z remisem.

Scenariusz powtórzył się po zmianie stron. Przyjezdni wypracowali sobie przewagę, ale zupełnie stanęli w końcówce. Pogubili się 30 sekund przed końcem, kiedy na tablicy świetlnej widniał rezultat 22:22. Po przerwie stracili piłkę, gospodarze mieli szansę odpowiedzieć, ale Michał Drej spudłował równo z syreną.

W rzutach karnych, po raz kolejny, swój kunszt pokazał Łukasz Zakreta. To kolejny mecz, w którym interwencje kaliskiego bramkarza przesądziły o sukcesie MKS-u. Tym razem Zakreta obronił dwa rzuty karne. Koledzy byli bezbłędni.

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić