Wspaniałe powietrze

PGNiG Superliga: tym razem bez wielkiej niespodzianki. PGE VIVE zagra w finale

Szczypiorniści PGE VIVE nie pozostawili rywalom złudzeń. Kielczanie w rewanżowym meczu półfinału PGNiG Superligi pewnie pokonali Gwardię Opole 37:28 i to oni zagrają o złote medale mistrzostw Polski.

Zwycięstwo Gwardii w Kielcach i wyeliminowanie PGE VIVE z gry w finale PGNiG Superligi byłoby wydarzeniem z serii niemożliwych. Jednak niewielu spodziewało się zwycięstwa opolan w pierwszym meczu, a oni to po prostu zrobili. Skoro udało się raz, to może mogło udać się i drugi? Powtórzenie takiego wyczynu, w dodatku na terenie podrażnionego rywala, to była zupełnie inna kwestia.

Doskonale w szeregach Gwardii zaczął Jędrzej Zieniewicz. Rozgrywający bardzo szybko rzucił trzy bramki i napędził ofensywę przyjezdnych. Mistrzowie Polski nie pozwolili jednak rywalom na rozwinięcie skrzydeł - na trafienia 22-latka odpowiedzieli serią czterech goli i błyskawicznie zaczęli budować przewagę.

W Opolu najmocniejszymi punktami Gwardii byli Adam Malcher i Antoni Łangowski. Tym razem żaden z nich nie błyszczał. Żółto-biało-niebiescy seriami ostrzeliwali bramkę gości, a w defensywie całkowicie zneutralizowali ich głównego bombardiera. Szybko nastąpiła zmiana między słupkami drużyny przyjezdnej - na boisku pojawił się Mateusz Zembrzycki, ale on także nie znalazł pomysłu na zatrzymanie żółto-biało-niebieskich. Liczby mówiły same za siebie - po trzydziestu minutach gry opolscy golkiperzy mieli na swoim koncie jedno trafienie i zaledwie jedną skuteczną obronę.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić