Wspaniałe powietrze

Joanna Wołoszyk: Trener za dużo nie powiedział. Same próbowałyśmy się zebrać

SPR Pogoń Szczecin przegrała w finale Pucharu Polski z Metraco Zagłębiem Lubin 19:25. Do przerwy rywalki uciekły na dziewięć bramek. - Myślę, że trener za dużo nie powiedział. Próbowałyśmy się zebrać - mówi o sytuacji po I połowie Joanna Wołoszyk.

- Na pewno brakowało kontry. W dzisiejszym handballu liczy się szybka gra. Próbowałyśmy odrabiać, ale niestety, pierwsza połowa na pewno zadecydowała. Na początku było trochę za nerwowo, z jednej i drugiej strony. Szybko próbowałyśmy. Lepiej na tym wyszło Zagłębie - dodaje zawodniczka SPR Pogoni Szczecin.

Postawa w premierowej połowie okazała się dla szczecinianek brzemienna w skutkach. Nieskuteczną grą mocno skomplikowały swoją sytuację. W drugiej partii próbowały gonić, ale udało im się zbliżyć do Metraco Zagłębią Lubin jedynie na cztery trafienia. Co w trakcie przerwy mówił swoim podopiecznym trener Neven Hrupec?

- Myślę, że trener za dużo nie powiedział. Same próbowałyśmy się zebrać. Nie miałyśmy nic do stracenia. Trzeba było wyjść i dalej grać, bo mecz się nie skończył. Nie z takich opresji wychodziłyśmy. Sam mecz z drużyną z Koszalina pokazał, że potrafimy walczyć do końca. Pierwsza połowa na pewno zadecydowała - twierdzi Joanna Wołoszyk.

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić