Wspaniałe powietrze

PGNiG Superliga: rzuty karne w Gdańsku zadecydowały o losach Arki! Piotr Papaj pogrążył gdynian

Olbrzymich emocji dostarczyły derby Trójmiasta w piłce ręcznej. Energa Wybrzeże Gdańsk mierzyło się z Arką Gdynia, która do utrzymania w lidze potrzebowała zwycięstwa w derbach. Po rzutach karnych gdynianie spadli z ligi!

Od pierwszych minut w Enerdze Wybrzeżu było widać bardzo dużo chaosu, szczególnie w ataku. Zawodnicy z Gdańska grali niedokładnie do kołowego, mieli też dużo strat, co było też zasługą dobrze grającej w obronie Arki. Gospodarze pierwszą bramkę rzucili dopiero w 8. minucie. Było już wówczas 1:3 dla zespołu Dawida Nilssona, a po chwili na tablicy wyników oglądaliśmy rezultat 1:5.

Było widać bardzo dużą różnicę jakości w grze pomiędzy dwoma zespołami. Arce szybko udało się zyskać czterobramkową przewagę, a z ławki zespołu z północnej części Trójmiasta bił optymizm po kolejnych dobrych interwencjach i akcjach ofensywnych. W Arce wszystko wyglądało dobrze, do czasu pierwszych kar łapanych przez zawodników tej drużyny. W ciągu kilku minut mieli aż cztery indywidualne upomnienia i gdy rzucił Kelian Janikowski, w 20. minucie zrobił się remis 9:9.

Zawodnicy Energi Wybrzeża byli nakręceni po tym, jak w bardzo dobrym stylu odrobili straty i wyszli szybko na prowadzenie. Do przerwy było 16:14 choć należy tu przyznać, że arbitrzy bardzo pobłażliwie traktowali gdańszczan nawet wówczas, gdy ci bronili na granicy dwóch minut. W drugą stronę już tak nie wyglądało.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić