Wspaniałe powietrze

PGNiG Superliga: do ostatniej sekundy. Gwardia Opole wyrwała brąz!

Euforia w Opolu. Gwardia, po meczu pełnym zwrotów akcji, wygrała 26:24 z MMTS-em Kwidzyn i zdobyła brązowy medal PGNiG Superligi.

W Kwidzynie Gwardii szło jak po grudzie i porażkę 25:26 można potraktować jak najmniejszy wymiar kary. MMTS natomiast czuł niedosyt, bo roztrwonił znacznie większą zaliczkę. Tak czy inaczej, rywalizacja nie była rozstrzygnięta przed przenosinami do Opola.

ZOBACZ: Wielki talent trafi do Flensburga

Stary dobry "Jogi"

Gwardia najbardziej potrzebowała pomocy Adama Malchera. Przez prawie cały sezon spisywał się bez zarzutu, był ojcem sensacyjnego półfinałowego zwycięstwa z VIVE. A potem... kryzys. Co najwyżej przeciętny występ w Kielcach, bezbarwny w Kwidzynie. Przed swoją widownią wskoczył na właściwe obroty. Przed przerwą zatrzymał trzy rzuty karne, wszystkie autorstwa mocno wierzącego w swoje możliwości Michała Potocznego.

Parady lokalnego bohatera rozgrzewały widownię, ale pomimo tak przeciętnej skuteczności w ataku, MMTS utrzymywał kontakt. Obrona nie pozwalała na wiele Robertowi Orzechowskiemu czy Michałowi Peretowi, za to oswobadzał się Andrzej Kryński. Koledzy zauważyli jego dyspozycję, kierowali piłki do prawego skrzydła, a wychowanek Górnika Zabrze dokładał gola za golem. Przed przerwą występ perfekcyjny - 6/6. Malcher zatrzymał go dopiero w 35. minucie.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić