Wspaniałe powietrze

Orlen Wisła Płock znów srebrna. Adam Morawski: Nie mogliśmy się przebić w ataku. Jest rozgoryczenie

Szczypiornistom z Płocka znów nie udało się zdetronizować rywali z Kielc. Po pierwszym finałowym starciu był remis, ale na wyjeździe Nafciarze nie potrafili postawić się żółto-biało-niebieskim i przegrali 25:32.

Gracze kieleckiej siódemki błyskawicznie zbudowali przewagę i w zasadzie już w pierwszych minutach spotkania nadali mu rytm. Wiślacy mieli natomiast spory problem z przestojami - już na początku zaliczyli sześć minut bez skutecznego trafienia i to szybko się na nich zemściło. W ofensywie dobrze funkcjonowała jedynie ich prawa strona, a wynik trzymał przede wszystkim Adam Morawski.

- Nie mogliśmy się przebić w ataku. Tak, jak w obronie dawaliśmy sobie radę, tak nasza długa i żmudna gra w ataku nie przynosiła efektów. Kielczanie załatwili nas swoją kontrą. Walczyliśmy, ile mogliśmy i myślę, że ta siedmiobramkowa porażka jest zbyt duża, bo nie zasłużyliśmy na tak wysoką przegraną. Jest rozgoryczenie, bo u siebie walczyliśmy z nimi jak równy z równym i na wyjeździe powinno być to samo. Wierzę, że jeszcze przyjdzie nasz czas - powiedział golkiper.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić