Agata Wróbel wydała oświadczenie. "Wydawało mi się, że jest to szczera i bezinteresowna pomoc"

Efekty internetowej zbiórki środków dla Agaty Wróbel przeszły najśmielsze oczekiwania. Przez dziewięć tygodni polska sztangistka milczała. Zareagowała dopiero po publikacji naszego artykułu.

O kontakt z Agatą Wróbel jest bardzo trudno. Problemy z tym ma nawet Ryszard Soćko, jej były trener. Przez dziewięć tygodni milczała. Odezwała się dopiero po publikacji dziennikarza WP SportoweFakty Marka Bobakowskiego ( Agata Wróbel znów zapadła się pod ziemię. Nie ma z nią kontaktu - więcej TUTAJ ). Dodajmy, że mistrzyni świata i Europy marzyła o zebraniu 20 tysięcy złotych. Odzew był zdecydowanie większy.

Wróbel wydała oświadczenie na swoim profilu na Facebooku, a zacytował je portal zywiecinfo.pl. "Poprosiłam o pomoc i nikogo do niczego nie zmuszałam. Przykro mi, że niektóre osoby uważają, że skoro coś wpłaciły, to teraz nie mam prawa do żadnej prywatności i mam opowiadać co dokładnie robię i na co idą pieniądze. Wydawało mi się, że jest to szczera i bezinteresowna pomoc. Wierzę, że w wielu przypadkach tak jest" - przekazała Wróbel.

Czytaj dalej
Miłość w kobiecym więzieniu. "Z potrzeby bliskości wchodzą w związki"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić