Rajd Szwecji: Ott Tanak wrócił na prowadzenie. Zacięta walka o drugie miejsce

W sobotę Ott Tanak powrócił na prowadzenie w Rajdzie Szwecji. Kierowca Toyoty ma niemal minutę przewagi nad drugim w stawce Andreasem Mikkelsenem. Norweg nie może się jednak czuć pewnie, bo ma tylko 1,9 s zapasu nad trzecim Esapekką Lapim.

Poranna rywalizacja w Rajdzie Szwecji rozpoczynała się od prowadzenia Teemu Suninena, który zaimponował tempem podczas piątkowych odcinków specjalnych. Tyle że Fin nie wytrzymał presji i wypadł z trasy. Uderzył w drzewo, przez co stracił aż 40 sekund i przestał się liczyć w walce o wygraną.

Williams już w Barcelonie. Czytaj więcej!

Szczęście sprzyjało za to Thierry'emu Neuville'owi. Wprawdzie Belg podczas porannego oesu uderzył w bandę śnieżną, ale wykręcił przy tym efektownego "bączka" i pojechał dalej. W efekcie nadal ma szansę na podium.

W śnieżną zaspę trafił też drugi z kierowców Hyundaia, Andreas Mikkelsen. Norweg bardzo szybko wydostał się z pułapki i nie stracił na tym zbyt wiele czasu. - Po prostu mieliśmy szczęście - komentował na mecie odcinka.

Ferrari stawia na Sebastiana Vettela. Czytaj więcej!

Kłopotów i wpadek uniknął za to Ott Tanak, dzięki czemu Estończyk przewodzi klasyfikacji generalnej z bezpieczną, niemal minutową przewagą. - Muszę jechać swoje i dbać o stan opon - twierdził Tanak.

Czytaj dalej
Twój e-PIT. Haczyk dla wynajmujących mieszkanie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić