MŚ 2018: Włosi nie spuszczają z tonu. Piąty mecz, piąte zwycięstwo

Pięć zwycięstw w pięciu meczach i 15 punktów na koncie. To bilans reprezentacji Włoch, która w ostatnim spotkaniu pierwszej rundy pokonała we Florencji Słowenię 3:1.

Współgospodarze turnieju byli już pewni zwycięstwa w grupie A. Jednak ze względu na zapis w regulaminie o przechodzeniu bilansu do kolejnej fazy nie mogli pozwolić sobie na brak koncentracji w spotkaniu z zawsze groźnymi Słoweńcami. Zespół trenera Igora Kolakovicia w razie wygranej mógłby przeskoczyć Belgów w tabeli, co miałoby znaczenie jedynie pod kątem liczby punktów, bo i tak zarówno druga, jak i trzecia ekipa grupy przenosi się na kolejne mecze do Bolonii.

Determinację widać było po obu stronach siatki już od pierwszych piłek. U Włochów tradycyjnie Simone Giannelli starał się wydobyć wszystko, co się da od skrzydłowych. Iwan Zajcew i Osmany Juantorena nie zawodzili, ale Filippo Lanza nie potrafił się odnaleźć w ataku. Słoweńców wiódł do boju Mitja Gasparini, który po drugiej przerwie technicznej zniwelował dwupunktową przewagę rywali, a następnie asem serwisowym wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Mundialowi debiutanci dowieźli tę różnicę do końca wygrywając 25:23.

Czytaj dalej
Zaskakujący pomysł ws. wolnego w Wigilię. Polakom się nie spodoba
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić