LSK: sinusoida w Ostrowcu z happy endem dla KSZO

W spotkaniu zespołów o podobnym potencjale lepsze w ostrowieckiej hali okazały się gospodynie. Ekipa KSZO w meczu 2. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet pokonała E.Leclerc Radomkę Radom, oddając rywalkom seta, choć emocji na boisku nie brakowało.

Pierwsza partia początkowo była bardzo wyrównana, jednak od stanu 5:5 na boisku zaczęły dominować siatkarki KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (8:5). Po skutecznych atakach Anny Grzechnik i Anny Miros trener gości poprosił o czas. Podziałało to mobilizująco na rywalki gospodyń i po dwóch punktowych zagrywkach Natalii Skrzypkowskiej ekipa z Radomia doszła pomarańczowo-czarne na jeden punkt (9:8). Zespół trenera Jacka Skroka cały czas ambitnie gonił wynik, aż w końcu po kilku składnych akcjach wyszedł na prowadzenie, a przy stanie 15:17 to trener Frantisek Bockay musiał interweniować. Wyrównaną końcówką seta obie drużyny zafundowały kibicom sporo emocji, ale lepiej tę wymianę wytrzymały gospodynie i po długiej akcji oraz kapitalnym bloku Justyny Wojtowicz zakończyły pierwszą partię do 21.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęły zawodniczki E.Leclerc Radomki Radom (2:4, 5:8), ale podopieczne słowackiego trenera Bockaya starały się za wszelką cenę nie stracić dystansu do rywalek, ale przy stanie 6:10 trener KSZO musiał poprosić o czas. Niewiele to jednak dało i ekipa przyjezdna kontynuowała dobrą grę i zwiększała przewagę (9:15, 11:18). Kiedy na tablicy wyników pojawił się rezultat 15:21, stało się jasne, że ten set padnie łupem Radomki i tylko kataklizm mógłby to zmienić. Gdyby odrobinę lepsze przyjęcie i szybsza wystawa w ekipie KSZO, to ten set byłby zdecydowanie bardziej wyrównany. Radomianki całą partie pracowały na to, by wygrać do 18 i doprowadzić do remisu w całym meczu.

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić