KMŚ 2018 w Rzeszowie. Hala Podpromie znów zamieni się w siatkarski kocioł

Za tym miejscem przemawia historia, tradycja, niezwykły obiekt i miłość fanów do siatkówki. W tym roku klubowy mundial odbędzie się w mieście, które od dziesiątek lat jest nierozłączne właśnie z tą dyscypliną sportu.

Początek historii siatkówki w Rzeszowie datuje się na rok 1937. Wtedy w Resovii utworzono sekcję właśnie w tej dyscyplinie sportu. Dyscyplinie, która w tym mieście jest obecnie sportem numer jeden.

- Siatkówka w Rzeszowie to ewenement na skalę całego kraju - uważa Marcin Lew, były dziennikarz m.in. "Gazety Wyborczej". - Przecież od lat to właśnie mecze Resovii w PlusLidze cieszą się największym zainteresowaniem ze strony kibiców. Gdyby hala Podpromie była większa i miała więcej niż 4,5 tysiąca miejsc, to średnia frekwencja byłaby wyższa.

Jednak trudno mówić o rywalizacji siatkówki w Rzeszowie z innymi dyscyplinami, bo o alternatywy w stolicy Podkarpacia raczej trudno, zwłaszcza w okresie zimowym. - W przeszłości na najwyższym poziomie była jeszcze koszykówka. Żużel potrafił gromadzić więcej kibiców, ale to wówczas, gdy zespół jeździł w Ekstralidze. Teraz odbudowuje się, awansował do I ligi, ale... pamiętajmy, że żużel to siedem meczów w sezonie u siebie plus play-off. I otwarty obiekt, na który można ściągnąć więcej kibiców - zaznacza nasz przewodnik po sportowym Rzeszowie.

Czytaj dalej
Kilka tygodni i mit padł. A teraz został strach
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić