PGE Skra - Cerrad Czarni: triumf żółto-czarnych w cieniu dramatu Karola Kłosa

Znakomite widowisko otworzyło niedzielną część 10. kolejki PlusLigi. W Bełchatowie siatkarze PGE Skry pokonali Cerrad Czarnych Radom w czterech setach. Niestety, radość kibiców zepsuła paskudna kontuzja Karola Kłosa.

Środkowy żółto-czarnych w trzeciej akcji czwartej partii wylądował na nodze Artura Szalpuka po wyskoku do bloku i padł na boisku z okrzykiem bólu. Zniesiono go z boiska i odwieziono do szpitala. Kłos trzymał się za lewy staw skokowy.

Spotkanie zapowiadało się znakomicie. Wicelider tabeli przyjechał na teren mistrza Polski sklasyfikowanego przed startem 10. kolejki dopiero na szóstym miejscu. Dla bełchatowian był to pierwszy mecz od kilkunastu dni, kiedy to w Płocku zakończyli udział w Klubowych Mistrzostwach Świata na fazie grupowej.

Faworyta trudno było wskazać, lecz po pierwszych ośmiu piłkach goście wyraźnie zapowiedzieli chęć wyrwania pełnej puli z Hali Energia. Po serii znakomitych zagrywek Wojciecha Żalińskiego prowadzili już 7:1. To właśnie on wraz z Maksimem Żygałowem pchał czarny radomski wózek do przodu, jeśli chodzi o zdobywanie punktów. Żółto-czarni nie byli w stanie dogonić rywali, ani nawiązać z nimi walki. W premierowej odsłonie zdobyli zaledwie piętnaście punktów.

Czytaj dalej
Piękne przemówienia ku czci Pawła Adamowicza
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić