Wspaniałe powietrze

Niedługo decyzja w sprawie Magdaleny Stysiak. Czeka nas powtórka z casusu Bartmana?

PLS musi zadecydować, czy Magdalena Stysiak miała prawo do opuszczenia Chemika Police i czy może teraz zmienić klub. Kilkanaście lat temu podobny problem dotyczył Zbigniewa Bartmana. Jak wtedy rozwiązano konflikt siatkarza z klubem?

- Magda zgłosiła się do nas jako wolna zawodniczka w mniemaniu swoim i menadżera. Podjęliśmy rozmowy, by była naszą zawodniczką, ale najpierw muszą zostać rozwiązane sprawy w PZPS. Zanim podpiszemy kontrakt, musimy być na sto procent pewni, że możemy to zrobić - mówił niedawno w rozmowie z naszym portalem Marcin Chudzik, prezes Grot Budowlanych Łódź. Wspomniane przez niego "rozwiązanie sprawy" ma odbyć się w piątek 11 stycznia, kiedy Magdalena Stysiak ze swoim agentem Roberto Mogentale i prawnikami stawi się przed Sądem Polubownym Polskiej Ligi Siatkówki. To jedno posiedzenie najprawdopodobniej nie rozwiąże sprawy, bo strony mają do dyspozycji Sąd Odwoławczy przy PZPS, a następnie sądy powszechne.

To, jak zawyrokuje PLS i PZPS w kontrowersyjnej sprawie Stysiak kontra Chemik Police, może okazać się szalenie ważne dla całej polskiej siatkówki. Jest wielu młodych zawodników i zawodniczek z kontraktami podpisanymi przed uzyskaniem pełnoletniości, zaś decyzja korzystna dla Stysiak i jej menadżera może okazać się zachętą dla innych agentów, by unieważniać i renegocjować kontrakty swoich siatkarzy i siatkarek lub by w ten sposób przenosić podopiecznych do innego klubu i zyskać prowizję za transfer. Tak nie musi się stać, ale orzeczenie na korzyść młodej atakującej może zmusić środowisko do rewizji dotychczasowych przepisów stanowionych przez PZPS i PLS. Na przykład do wprowadzenia zasad z futbolu, gdzie klub po uzyskaniu pełnoletniości przez zawodnika musi podpisać z nim nowy kontrakt.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Gościem minister inwestycji i rozwoju
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić