Popełnione błędy PGE Skry Bełchatów. Kluczowe liczby zespołu w pierwszej części sezonu

Dokonania PGE Skry Bełchatów w I rundzie sezonu zasadniczego? Parafrazując popularną w ostatnim czasie piosenkę, chciałoby się powiedzieć: "Weź nie pytaj". Można jednak wyciągnąć wnioski, a kibice mogą liczyć na to, że drużyna gorzej już nie zagra.

Z podstawowej szóstki mistrzowskiego składu PGE Skry Bełchatów odeszli Srećko Lisinac oraz Bartosz Bednorz, zastąpili ich Jakub Kochanowski i Artur Szalpuk. Nie wygląda to więc na stratę jakości, która sprawiłaby, że broniący tytułu zespół do końca rundy musiał drżeć o miejsce w czołowej szóstce.

Szczególnie, że Kochanowski, rozpoczynając sezon w nowym klubie, jako świeżo upieczony mistrz świata, od samego początku prezentował się bardzo dobrze, a jego seria w polu zagrywki (11:0), choć już w rundzie rewanżowej z Chemikiem Bydgoszcz, na długo pozostanie kibicom w pamięci. To spotkanie wlało nadzieję w serca mistrzów Polski i ich kibiców, bo pomimo braku Mariusza Wlazłego, zagrali niezłe spotkanie, które jest dobrym prognostykiem na dalszą część rozgrywek.

Co było bolączką zespołu z Bełchatowa w pierwszych dwunastu meczach sezonu? Przede wszystkim błędy własne. I choć drużyna nie popełnia ich najwięcej w lidze, najczęściej myli się w polu zagrywki. Ten element był główną bronią w poprzednim sezonie, szczególnie w meczach domowych.

Czytaj dalej
Wspaniały gest Adamowicza. Kibice byli zaskoczeni
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić