Wspaniałe powietrze

Szymon Jakubiszak dostaje coraz więcej szans na grę w Treflu Gdańsk. "Chciałem zagrać na luzie"

Kontuzja jednego z przyjmujących i gorsza dyspozycja drugiego z nich sprawiła, że trener Andrea Anastasi sięgnął właśnie po 20-latka. Szymon Jakubiszak zaliczył dobre wejście w meczu Trefla Gdańsk z Jastrzębskim Węglem (1:3).

Gdańskie Lwy wprawdzie przegrały to spotkanie (więcej na ten temat) , ale Jakubiszak wypadł w nim całkiem dobrze. Pojawił się na placu gry w miejsce Rubena Schotta już w pierwszym secie, kiedy na niemieckiego zawodnika "uwzięli się" zagrywką jastrzębianie. Szymon Jakubiszak zdobył 15 punktów i miał blisko 50 procent skuteczności w ataku.

- Trzeba wykorzystywać szansę, jeśli się nadarzyła. Fakt, że nasz główny przyjmujący ma kontuzję pleców, a Ruben nie miał dobrego początku, chciałem zagrać na luzie i można powiedzieć, że wychodziło - przyznał zawodnik Trefla Gdańsk.

Z psychicznego punktu widzenia Jakubiszak nie znajdował się w łatwej sytuacji. Zdarzało się, że rywale także w niego posłali kilka trudnych serwisów, ale nie dał się złamać i rewanżował się im mocnymi atakami. - Na pewno nie można się bać. Trzeba "nie myśleć" i robić swoje. Cieszę się, że trener Anastasi postawił na mnie i mu za to dziękuję. Fakt, że musieliśmy zacząć przegrywać, abym się pojawił na boisku, ale jak się nadarza szansa, trzeba ją wykorzystywać, bo w sezonie jest ich mało - powiedział 20-letni przyjmujący.

Czytaj dalej
Pogłoski ws. Tuska. Reakcja PiS
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić