Puchar CEV: włoskie demolki. Trentino Itas zmiażdżył Galatasaray Stambuł

W finale Pucharu CEV mężczyzn zwycięstwo 3:0 odniósł Trentino Itas, a w Pucharze CEV kobiet Yamamay e-work Busto Arsizio. Włoskie kluby są blisko zdobycia trofeum przed rewanżami.

Trentino Itas walczy w finale Pucharu CEV po raz trzeci w historii. W latach 2015 i 2017 niewiele zabrakło mu do zdobycia trofeum. Przegrywał w złotym secie. W tym sezonie zapowiada się na szczęśliwe zakończenie. W pierwszym meczu z Galatasarayem Stambuł zwyciężył 3:0. To jego ósma wiktoria z tureckim klubem w dziesiątym spotkaniu.

Czytaj także: Liga Mistrzyń: spektakularny awans klubu Joanny Wołosz

Trentino Itas przeważał od początku pojedynku i nie pozwolił przyjezdnym na nawiązanie zaciętej rywalizacji. Miał 59 procent skuteczności w ataku, a Galatasaray 38 procent. W pozostałych elementach przewaga włoskiego zespołu również była bezdyskusyjna. Po 12 punktów zdobyli Luca Vettori i Uros Kovacević.

Zanosi się na to, że rumuńska Alba Blaj przegra w finale europejskiego pucharu w drugim sezonie z rzędu. Rok temu nie poradziła sobie w finale Ligi Mistrzyń, a we wtorek rozpoczęła rywalizację w decydującym dwumeczu Pucharu CEV kobiet od porażki 0:3 z Yamamayem e-work Busto Arsizio. Włoska drużyna zaserwowała 11 asów i zdobyła taką samą liczbę punktów blokiem. Aż trzy siatkarki Yamamayu zdobyły kilkanaście punktów. Najwięcej - 14 Floortje Meijners.

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić