Liga Mistrzyń: Igor Gorgonzola Novara ostatnim półfinalistą. Szalony tie-break wieczorową porą

Dwa wygrane sety potrzebne były wicemistrzyniom Włoch, by zapewnić sobie awans do półfinału Ligi Mistrzyń. Drużyna trenera Massimo Barboliniego ten cel osiągnęła, ale w całym meczu z Allianzem MTV Stuttgart zwyciężyła dopiero po tie-breaku.

Pierwsze spotkanie w Stuttgarcie zespół z Italii wygrał w czterech partiach , ale spotkał się z niemałym oporem ze strony ekipy z Bundesligi. Ta wówczas drugiego seta przegrała na przewagi, a w trzeciej nawet pokonała faworytki z ligi włoskiej. Do Włoch ekipa Allianzu MTV jechała nie mając nic do stracenia.

Od początku jednak gospodynie pokazały, że nie zamierzają się ociągać w drodze po awans do najlepszej czwórki. Sama Paola Egonu zdobyła w premierowej odsłonie aż 10 punktów. Nie oszczędzała rywalek na zagrywce, a do tego bombardowała je atakami ze skrzydeł. Drużyna ze Stuttgartu zdołała zdobyć zaledwie czternaście oczek i znalazła się pod ścianą.

Gwiazdą drugiego seta okazała się Michelle Bartsch-Hackley, która od początku spotkania dawała znaki, że jest znakomitą alternatywą do wyboru dla rozgrywającej Lauren Carlini. Amerykanka wręcz bawiła się z blokiem przeciwniczek na lewym ataku, a jeśli któraś z piłek jej nie wpadła, chwilę później uzupełniała to punktując z zagrywki. Siatkarki trenera Ioannisa Athanasopulosa podjęły walkę, ale cały czas musiały gonić rezultat. Gdy poniosły porażkę do 22, stało się jasne, że do półfinału nie awansują.

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić