PlusLiga. ZAKSA - PGE Skra: ciekawy hit kolejki dla kędzierzynian

Hit 26. kolejki spotkań w PlusLidze nie zawiódł. W spotkaniu kończącym fazę zasadniczą rozgrywek ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała PGE Skrę Bełchatów w czterech setach.

Niedzielne starcie mistrza z wicemistrzem Polsku zapowiadało się ciekawie, ale już przed konfrontacją było już wiadomo, że ZAKSA wygra fazę zasadniczą, a PGE Skra zakończy ją na szóstej pozycji (o awans do półfinału będzie rywalizowała z Jastrzębskim Węglem).

Od początku rywalizacji swój styl gry starali się narzucić kędzierzynianie, którzy za sprawą Łukasza Kaczmarka wyszli na prowadzenie 5:2. Z czasem walka się wyrównała, a na boisku trwała wymiana efektownych ciosów. Bardzo dobrze spisywał się Mariusz Wlazły, zaś na jego udane zagrania starali się odpowiadać gospodarze i wszystko miało się rozstrzygnąć w końcówce inauguracyjnego seta (22:22). Ostatecznie na finiszu więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Andrei Gardiniego, którzy triumfowali do 23.

Po zmianie stron podrażnieni takim obrotem spraw bełchatowianie mocno ruszyli do ataku. Umiejętnie rozgrywał Grzegorz Łomacz, trudny do zatrzymania dla rywali był Milad Ebadipour, a goście wygrywali 13:7. Miejscowi siatkarze nie zwiesili głów, ambitnie walczyli w każdej akcji i sukcesywnie niwelowali straty. Na zagrywce udanie poczynał sobie Sam Deroo i doszło do emocjonującej gry na przewagi. W niej sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, natomiast kropkę nad "i" punktowym serwisem postawił Brandon Koppers (38:36).

Czytaj dalej
Gwałt na nieletniej pacjentce. "Doszło do sytuacji niekontrolowanej”
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić