Wspaniałe powietrze

ZAKSA zdobyła twierdzę Zawiercie, choć sytuacja była fatalna. "Trudno zaburzyć naszą pewność siebie"

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała w drugim meczu półfinałowym PlusLigi Aluron Virtu Wartę Zawiercie 3:2 i wciąż jest w grze o finał. Drużynie pomogła taktyczna zmiana dokonana przez Andreę Gardiniego, ale nie tylko ona.

Nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych środków. Andrea Gardini, trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, wiedział o tym i nie bał się zaryzykować w prawdopodobnie najtrudniejszej chwili swojej drużyny w tym sezonie PlusLigi. W drugim meczu półfinału Aluron Virtu Warta Zawiercie prowadził u siebie 2:0, przełamując w drugim secie prowadzenie wicemistrzów Polski. ZAKSĘ dzielił set od katastrofy, czyli odpadnięcia z walki o mistrzostwo kraju, a do tego zdecydowanie poniżej oczekiwań spisywał się Łukasz Kaczmarek.

Ogromna presja w półfinale PlusLigi. "W nasze zagrania wkradało się sporo nerwów"

Włoski szkoleniowiec zdecydował się na grę z trzema przyjmującymi w meczowej szóstce. Kaczmarka zastąpił Aleksander Śliwka, który nakręcał się z każdym kolejnym punktem, a na przyjęciu obok Sam Deroo pojawił się Rafał Szymura. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę: w dwóch kolejnych setach, wygranych przez ZAKSĘ do 19 i 18, duet Deroo-Szymura wziął na siebie ciężar gry w ataku i ustabilizował przyjęcie, zaś w ostatniej partii Śliwka świetnie spisał się w roli punktowego lidera.

Czytaj dalej
Bieda aż piszczy. Mało kto tu dociera
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić