Liga rosyjska: Zenit Kazań bliżej kolejnego złota. Kuzbass na drodze do historycznego wyniku

W pierwszym meczu półfinałowym Zenit Kazań pokonał 3:0 Fakieł Nowy Urengoj i pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo Superligi. W drugiej parze Kuzbass Kemerowo również bez straty seta wygrał z Zenitem Sankt Petersburg.

Chociaż w półfinałowej serii Zenit Kazań jest zdecydowanym faworytem, to jednak kibice zacierali ręce oczekując na wyrównane widowisko: Fakieł Nowy Urengoj już dwa razy w tym sezonie pokonał utytułowanego rywala. Tymczasem w secie otwierającym serię siatkarze z Nowego Urengoju nie postawili obrońcom tytułu zbyt wymagających warunków, mimo że Zenit nie rzucił tego dnia do walki wszystkich sił. W pierwszym secie tylko Maksim Michajłow pokazał się za znakomitej strony, kończąc niemal wszystkie ataki i zdobywając 10 punktów. Poziomem dorównywał mu jedynie Aleksiej Wierbow, który szalał w obronie. Pozostali siatkarze prezentowali się poniżej możliwości. "Brylował" w tym zwłaszcza Matthew Anderson, który przed tym meczem dołączył do "Hali Sław" Zenitu Kazań.

Na początku drugiej partii sytuacja się odwróciła. Gracze Zenitu mieli ogromne problemy z przyjęciem zagrywki i skończeniem ataku, przez co Fakieł wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie. Słabszy fragment gry Earvina Ngapetha sprawił, że przewaga gości nie malała, ale kiedy stanął w polu zagrywki całkowicie zrehabilitował się za nieudane ataki. Po jego świetnych serwisach i błędach własnych rywala Zenit zdobył siedem "oczek" z rzędu i dogonił przeciwnika, a potem rozstrzygnął na swoją korzyść wyrównaną końcówkę dzięki asowi Michajłowa.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić