PlusLiga: szczęśliwa czwórka Sama Deroo. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle uniknęła małej katastrofy

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle dzięki kapitalnej grze Sama Deroo pokonała Aluron Virtu Wartę Zawiercie 3:1 i awansowała po raz kolejny do finału PlusLigi. Dla belgijskiego bohatera meczu nie ma znaczenia, z kim zagra o mistrzostwo Polski.

Zarówno półfinaliści PlusLigi z Kędzierzyna-Koźla, jak i z Zawiercia zmagali się z własnymi słabościami w trakcie trzeciego, najważniejszego starcia o finał ekstraklasy. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miała jednak w swoich szeregach Sama Deroo, czyli człowieka idealnego do wyprowadzania gry drużyny na prostą. Belg zdobył w środowym meczu aż 24 punkty, przyjmował zagrywki zawiercian na poziomie 70 procent i zasłużenie odebrał nagrodę dla najlepszego siatkarza spotkania.

Developres SkyRes Rzeszów sprawił lanie Chemikowi. "Ten tydzień był szalony"

- Nie pierwszy raz mieliśmy swoje kłopoty. Dobrze na nie zareagowaliśmy, już w drugim secie postawiliśmy się rywalowi, ale ona zagrał wtedy dobrą siatkówkę, a my popełniliśmy za dużo błędów. Za to w czwartej partii zaczęliśmy nieźle, wypracowaliśmy kilkupunktową przewagę, którą utrzymaliśmy dzięki spokojowi i koncentracji - mówił zagraniczny siatkarz ZAKSY w pomeczowej rozmowie z Polsatem Sport.

Czytaj dalej
Premiera programu #Newsroom. Zobacz cały odcinek
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić