"Kapuczinko było", "dzięki i... nie dzięki". Żyła znów tryska dobrym humorem

Najnowszy wywiad z Piotrem Żyłą to najlepszy dowód na to, że wraca "stary dobry Wewiór". Przemiana jest widoczna gołym okiem, bo z twarzy skoczka znów nie znika uśmiech. Nie brakuje też żartów.

O tym, że wraca stary Piotr Żyła, rozpisywaliśmy się już kilka dni temu. Skoczek, który w trakcie wywiadów przed Turniejem Czterech Skoczni odpowiadał na pytania jednym słowem, niewiele się uśmiechał, w ten sposób koncentrując się na zawodach, po ubiegłotygodniowym konkursie w Bischofshofen udzielał odpowiedzi już w starym stylu. Oprócz tego na jego twarzy ponownie pojawił się uśmiech, a w wypowiedziach delikatne żarty (czytaj więcej

TUTAJ

).

Wygląda na to, że nie był to jednorazowy wyskok. Najnowszy wywiad z Żyłą, dla serwisu skijumping.pl, to najlepszy dowód na to, że niespełna 32-latek ewidentnie ewoluuje w "optymistycznym" kierunku. Po zawodach w Predazzo nie opuszczał go dobry humor, choć nie wskoczył na podium konkursu, kończąc zmagania na siódmym miejscu. Najważniejsze jednak, że był progres względem kwalifikacji, w których Żyła był dopiero 16.

- Zawsze może być lepiej. Wczorajsze skoki też nie były złe. Dziś był trochę lepszy telemark, ale jeszcze nie taki, jakby mógł być. Ale jutro też jest niedziela, nie? - zażartował Żyła. - Jestem zadowolony. Mam dobry humor - przyznał.

Czytaj dalej
Piękne przemówienia ku czci Pawła Adamowicza
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić